Młodsza siostra Mikołajka

28 września 2019

Przyjemnie przeczytać z dziećmi powieść tej autorki. Nie tylko dlatego, że „Lukrecja” jest zabawna, wartka i pełna pozytywnej energii. Także dlatego, że napisała ją córka René Goscinnego, autora kultowej serii o przygodach Mikołajka. Najwyraźniej pisarski talent członkowie tej rodziny mają w genach. Bardzo możliwe, że Anne Goscinny uda się stworzyć równie sympatyczną dziecięcą postać jak Mikołajek, ale tym razem w żeńskim wydaniu.

Lulu i jej patchworkowa rodzina

Bohaterką opowieści jest 12-letnia Lukrecja czy raczej Lulu, jak się przedstawia. Jej życie – jak sama twierdzi – składa się z samych katastrof. Mama traktuje ją jak dziecko, babcia miewa nieprzewidywalne pomysły, a zadania matematyczne są takie trudne! W dodatku marzenia nieczęsto się spełniają, więc Lulu zamiast upragnionego psa, dostaje w prezencie żółwia, którym musi się zaopiekować. Ale jak?

Na szczęście dziewczynka umie sobie radzić ze swoją „katastrofalną” egzystencją i znaleźć pozytywne strony każdej sytuacji. Nic w tym dziwnego, bo tak naprawdę jej świat jest bardzo pogodny. Mieszka w charakterystycznej dla naszych czasów patchworkowej rodzinie, razem z mamą (którą kocha), ojczymem (z którym bardzo się przyjaźni) i przyrodnim bratem Wiktorem (którego toleruje). Jest także uwielbiany tata-artysta malarz, babcia Scarlett, urocza dama o naturze małej, psotnej dziewczynki oraz trzy wierne przyjaciółki. Cała ta galeria barwnych postaci, najważniejszych w życiu Lulu, szybko też zyskuje sympatię czytelników. Śledzimy ich perypetie, co chwila wybuchając śmiechem, bo Anne Goscinny – podobnie jak jej tata – ma talent, który pozwala zwykłe, codzienne sprawy zmieniać w zabawne, intrygujące opowieści.

Świat, do którego chce się zajrzeć

To jasne, że przy lekturze „Lukrecji”, większość z nas będzie myślami wracała do Mikołajka. Wychowaliśmy się na jego przygodach, potem czytaliśmy je dzieciom. Anne Goscinny też dorastała w towarzystwie Mikołajka. I ponoć już od dziecka marzyła, by stworzyć podobny powieściowy świat, ale w dziewczęcej wersji. I właśnie z tych marzeń narodziła się Lukrecja, bezpretensjonalna 12-nastolatka, wchodząca w wiek dorastania. Anne Goscinny spisała jej przygody, a o zilustrowanie poprosiła swoją przyjaciółkę Catel Muller. Podobnie, jak jej ojciec, który stworzył autorski duet ze swoim przyjacielem-rysownikiem Jean-Jacquesem Sempém.

Lukrecja jest inna niż Mikołajek, ale równie sympatycznie szczera. Jej sposób patrzenia na ludzi także utkany jest z nieoczywistych sądów i celnych obserwacji, a codzienność płynie w rytm dzikich pomysłów. W świecie Lukrecji ciągle dzieje się coś zabawnego i nie ma w nim miejsca na nudę. Czy uwiedzie nas on tak samo, jak ten, w którym rządził Mikołajek? Są na to duże szanse. Warto poczekać na kolejne odsłony cyklu, by się o tym przekonać.

 

Tagi
Kategoria Książki #nowości